w twórczości niema dna i końca. nic nie ustaje. ciągle kolejny krok, ciągle kolejna wizja, ciągle nowy poziom
Zatrzymują sie tylko poziomy twórczości. jedne zastygają w kamiennym bezruchu zeby inne ozyly, jak wzrastaja przed chwila obumarle, ukryte pod sniegiem kwiaty
i tak oto przedstawię wam jedno z tych zastygłych w trakcie aktu tworzenia dzieł. zawieszoną w powietrzu kroplę, eksplodujący wulkan zatrzymany na pierwszym etapie erozji:
brak czasu i szkoda energii na kontynuacje. byc moze kiedys, na razie masa innych, wazniejszych kierunkow. bez reklamy, bez promocji, po prostu blog. oddzielny blog dla oddzielnego tematu sztuki. milego! :-)
dreamer
bardzo ciekawe
OdpowiedzUsuń na zawsze